czwartek, 26 września 2013

236. Olsztyński Festiwal Serów i Twarogów Polskiego Mleczarstwa

Pisałem już o piwie, dziś na tapetę bierzemy ser. A wszystko z racji Ogólnopolskiego Święta Sera i Festiwalu Serów i Twarogów Polskiego Mleczarstwa, który miał miejsce w miniony weekend w olsztyńskim Hotelu Omega. Lubicie? Dla mnie nie ma Czech bez smażonego sera z bramborami, Litwy bez wspaniałych batoników serowych czy Szwajcarii bez fondue. W Polsce uwielbiam ser pod każdą postacią, białą lub żółtą, w zupie lub na patelni, na kanapce z pomidorem i bazylią, jako sernik, a nawet, jak pisał Maciej Kuroń w książce pt. Kuchnia Polska. Kuchnia Rzeczypospolitej Wielu Narodów, ten śmierdzący z kminkiem, czyli zgliwiały.
(...) W czasach mojej młodości w domu stało zawsze mleko na zsiadłe i biały ser na zgliwek. Jak zsiadłego mleka było za dużo, robiło się ser, a jak sera było za dużo – robiło się zgliwek. Topienie zgliwiałego sera w moim rodzinnym domu to cała historia. Czynność tę można było wykonywać tylko rano, przy zamkniętych na cztery spusty drzwiach wejściowych, choć na co dzień były stale otwarte. Trzeba było uprzedzić babcię, która zamykała się w sypialni, z wyrazem dyskretnej niechęci na twarzy. Tym, którzy nigdy nie topili zgliwka, wyjaśniam, że w trakcie tej czynności rozchodzi się zapach, jak to określał mój dziadek: „Jakby pierun w publiczny prewet strzelił”. Pamiętam, że w dzieciństwie złamałem niepisany rodzinny kodeks i w czasie kiedy dziadek smażył zgliwka, wpuściłem do domu listonosza. Babcia, gdy się o tym dowiedziała, jęknęła: „I co sobie ten człowiek o nas pomyśli”. (...) 
Zapach zapachem, ale to smak mojego dzieciństwa. 
Wybrano twarogowego i serowego króla, prezentowano różne potrawy z dodatkiem sera, odbył się pokaz technologiczno-laboratoryjny, w którym produkowano ser i masło oraz wtajemniczano najmłodszych w arkana mleczarstwa. Chętnie przeniósłbym taką imprezę na olsztyński zamek, ale i wodna sceneria nie była zła. Zabrakło mi lokalnych producentów, np. Warmii z Lidzbarka Warmińskiego czy ICC z Pasłęka.
Zaopatrzyłem się w kilka gatunków sera, nawet w ten kozi i to z niego postanowiłem zrobić aromatyzowany czosnkiem i kolorowym pieprzem ser w oliwie. Polecam. 
Składniki: 200g miękkiego sera koziego, 1 łyżka ziarenek kolorowego pieprzu, 2-4 gałązki świeżego tymianku lub rozmarynu, 2-4 ząbki czosnku, obrane i przekrojone na ćwiartki, kawałek świeżej papryczki chilli, 2 paseczki skórki z cytryny, około 400-500 ml oliwy. Wykonanie: Ser pokroić na plasterki lub w kostkę i układać na zmianę z przyprawami w słoiku, następnie dopełnić oliwą, tak aby pokryła całą zawartość. Zamknąć nakrętką i wstawić do lodówki na minimum 3 dni. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...